wtorek, 12 listopada 2013

The Independence Day/Dzień Niepodległości

Właśnie minęła 95. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Dziś Narodowe Święto Niepodległości (jak brzmi oficjalna nazwa tego święta) kojarzy się głównie z korkującymi miasta licznymi przemarszami i walkami (niestety nie tylko słownymi) między zwolennikami różnych opcji politycznych. Jednak nie zawsze tak było. W okresie międzywojennym Święto Niepodległości obchodzone było uroczyście i radośnie. Miasta (nie tylko stolica) były pięknie dekorowane, odbywały się parady, pokazy sprzętu wojskowego, odsłaniane były pomniki, wieczorami elity brały udział w organizowanych dla uczczenia święta balach i rautach. Dziś brakuje mi tej wzniosłej i uroczystej otoczki wokół 11 listopada - a także klasy, z jaką niegdyś obchodzone było to święto.
Spójrzmy więc na historię obchodów Święta Niepodległości w dwudziestoleciu międzywojennym...

At the November 11th we celebrate the 95th anniversary of ending the World War I. In Poland it's also the National Independence Day - because when the World War I ends, Poland could regain its independence after the 123 years of being under Russia's, Austria's and Prussia's partitions. Nowadays, the Independence Day is often linked with traffic jams caused by parades and with fights between followers of certain political parties. But things not always were like this. In the pre-war era, the Independence Day was celebrated in a very joyful and solemn way. Cities (not only the capital) were beautifully decorated, there were marchpasts, military parades, the monuments were unveiled, at the evening aristocrats attended balls and cocktail parties. Today, I miss this old-fashioned, ceremonial way of celebrating the November 11th.

So let's take a look at the history of celebrating the Independence Day in 20s and 30s...




Choć pierwsze obchody Dnia Niepodległości miały miejsce już w 1919 roku, formalnie 11 listopada został ogłoszony dniem święta narodowego dopiero w roku 1937. W roku 1926 11 listopada ustanowiony został dniem wolnym od pracy, a w 1932 - także od nauki szkolnej. W 1937, na mocy ustawy Sejmu RP, 11 listopada został uznany dniem Narodowego Święta Niepodległości. 
W dniu 11 listopada odsłonięte zostały m. in. Pomnik Lotnika (1932) na warszawskim Placu Unii Lubelskiej oraz pomnik generała Józefa Sowińskiego (1937), bohatera powstania listopadowego, w Parku Wolskim.

Although the Independence Day was celebrated for the first time in 1919, the November 11th was officially recognized as a national holiday in 1937. In 1926 the November 11th was proclaimed a day off for institutions and in 1932 also for schools. In 1937, according to the resolution of the Sejm (the lower house of the parliament) of the Republic of Poland, the November 11th officially became a public holiday - the National Independence Day.

The November 11th was the day of unveiling - among others - the Monument of the Aviator (1932) on the Union of Lublin's Square in Warsaw or the monument of general officer Józef Sowiński (1937), the veteran of November Uprising.


Odsłonięcie Pomnika Lotnika w Warszawie, 11.11.1932
The unveiling of the Monument of the Aviator in Warsaw, 11.11.1932


Po wybuchu II Wojny Światowej, obchodzenie Dnia Niepodległości, jak i innych polskich świąt, było zakazane i groziło nawet karą śmierci.

W roku 1945 ustanowione przed wojną Święto Niepodległości zostało zniesione, a głównym świętem narodowym ustanowiono 22 lipca, rocznicę ogłoszenia Manifestu PKWN (Narodowe Święto Odrodzenia Polski, zwane też Świętem Manifestu Lipcowego). 11 listopada wrócił do kalendarza polskich świąt państwowych dopiero w roku 1989 - jednak nie odzyskał już takiej rangi, jak przed wojną.

After the outbreak of the World War II celebrating the Independence Day - as well as other Polish public holidays - was strictly forbidden and could be even punished by death.

In 1945 the new communist government of Poland cancelled the pre-war Independence Day. From this year, the main public holiday in Poland was 22nd July, the anniversary of proclamation the Manifesto of the Polish Comitee of National Liberation (the Polish Comitee of National Liberation was a Soviet-backed provisional government) - called the National Day of Rebirth of Poland, or - shorter - the Day of July Manifesto. 
The November 11th came back to the calendar of public holidays in 1989 - but now it's celebrated much more humble than before the war.

Popatrzmy więc na zdjęcia...

So let's take a look at the pictures...


Pięknie udekorowane budynki:
The beautifully decorated buildings:


Stylizowany Orzeł Biały na warszawskim Nowym Świecie, 11.11.1928
The illumination in the shape of the White Eagle on the Nowy Świat street in Warsaw, 11.11.1928


Gmach Prezydium Rady Ministrów ozdobiony na Święto Niepodległości, 11.11.1932
The house of the Cabinet of Poland decorated for the Independence Day, 11.11.1932


Iluminacja Zamku Królewskiego, 11.11.1932
The illumination of the Royal Castle, 11.11.1932


Parady i pokazy sprzętu wojskowego:

Parades and military rewievs:


11.11.1926, Warszawa



11.11.1927, Warszawa


11.11.1928, Warszawa


11.11.1930, Poznań



11.11.1930, Poznań



11.11.1933, Kraków



11.11.1933, Lwów



11.11.1934, Katowice



11.11.1934, Poznań


11.11.1936, Warszawa



11.11.1937, Warszawa



11.11.1937, Warszawa



11.11.1938, Cieszyn


11.11.1938, Warszawa


Pokazy lotnicze:
Airshows:

11.11.1928, Warszawa


11.11.1933, Warszawa

11.11.1934, Warszawa




Wszystkie zamieszczone w poście zdjęcia opublikowane zostały dzięki uprzejmości NAC.
All photos in this post were published thanks to the kindness of NAC (The National Digital Archive).

czwartek, 10 października 2013

Long time ago in Poland - Morysin/Dawno temu w Polsce - Morysin

W tym odcinku "Dawno temu w Polsce" cofniemy się w czasie trochę bardziej, niż zazwyczaj, bo aż do początków wieku XIX, kiedy to zaczął powstawać park romantyczny w Morysinie (wówczas) pod Warszawą.
Morysin jest nieco młodszym - i prawie kompletnie zapomnianym - bratem założenia parkowo-pałacowego w Wilanowie. W wiekach XVII i XVIII porastający tereny Morysina las pełnił funkcję przypałacowego zwierzyńca. 
W początkach wieku XIX Stanisław Kostka Potocki, będący wówczas właścicielem Wilanowa, stał się dziadkiem trójki wnucząt - Augusta, zwanego Guciem, Natalii oraz Maurycego, zwanego Morysiem. Dumny dziadek postanowił uczcić narodziny wnuków, nazywając na ich cześć nowozakładane przez siebie parki i ogrody w okolicach Wilanowa. I tak imię Natalii otrzymał Natolin, dawniej zwany Bażantarnią, na cześć Gucia powstał Gucin, a imieniem Morysia nazwano Morysin.

In today's part of "Long time ago in Poland" we are going to move back in time a bit farther than usual - to the beginnings of the 19th century, when the creation of romantic park Morysin near Warsaw (now it's a part of Warsaw) begun. 

Morysin is a younger - and almost completely forgotten - brother of the Wilanów Palace, the former residence of Polish king John III Sobieski. In the 17th and 18th century Morysin's forests were used for hunting. 
In the beginning of the 19th century Stanisław Kostka Potocki - who was the owner of the Wilnanów Palace and its gardens in this time - became a grandfather of three grandchildren - August, called Gucio, Natalia and Maurycy, called Moryś. A proud grandfather wanted to honour his grandchildren in a special way, so he decided to name parks and garden, which he was creating around Wilanów, after them. After Natalia was named Natolin park and palace, formerly called Pheasantry, Gucio's name was given to Gucin and Morysin park was called after Moryś.


Morysin by Wincenty Kasprzycki, 1833

Pierwszą budowlą, jaka powstała w Morysinie, był zbudowany w 1811 roku pałacyk myśliwski (widoczny na obrazie powyżej) wzorowany na świątyni Westy w Tivoli. Pałacyk miał formę piętrowej rotundy z prostokątną parterową przybudówką. Na parterze rotundy mieściła się jadalnia (według ówczesnych standardów podobno obszerna - a ja nie mogę sobie wyobrazić, jak na tak małej przestrzeni udawało się zmieścić wszystkie stoły, gości i obsługę :P), na piętrze salonik, przybudówka zaś mieściła garderoby i inne pomieszczenia użytkowe. Dziś po przybudówce prawie nie ma już śladu, rotunda zaś jest zrujnowana (być może coś jest nie tak z moim gustem, ale taka podoba mi się o wiele bardziej).

The first building in Morysin was the hunting lodge (which you can see on the painting above), build in 1811 and inspired by the Vesta's temple in Tivoli. The hunting lodge consisted of two-storey rotunda with a squarish penthouse. On the first floor of rotunda was placed a dining room (which was considered as "big" - but I can't imagine how it was possible to fit all those tables, guests and servants in such a small space :P) and on the second floor - the sitting-room. The penthouse held wardrobes and utility rooms. Today, there are only a few bricks left from the penthouse, and the rotunda is ruined (and maybe it's strange, but I like it much more this way).


Rotunda pałacyku dziś
The rotunda of the hunting lodge today

W roku 1825 w pobliżu pałacyku powstało tzw. oraculum - figura pogańskiego bóstwa z dwiema kolumnami po bokach, całość umieszczona na cokole w kształcie dwunastokąta. Oraculum pełniło nie tylko funkcję dekoracyjną, miało też znaczenie magiczno-mistyczne - żeby nie wydłużać nadmiernie posta, zainteresowanych symboliką oraculum odsyłam do artykułu "Symbolika i magia Oraculum w Wilanowie". Tak jak i reszta morysińskich budowli, oraculum zostało zniszczone w czasie II Wojny Światowej. Jego pozostałości - strzaskane kolumny i figurę - w 2006 przeniesiono do ogrodów Pałacu Wilanowskiego, gdzie czekają na renowację. W morysińskim lesie pozostały tylko fragmenty cokołów i prowadzących do oraculum schodków - które w czasie moich spacerów usiłuję odszukać :) Choć znam już Morysin dość dobrze, nie udało mi się jeszcze trafić na te pozostałości.

In 1825 near the hunting lodge was build so called oraculum - the statue of an ancient god surrounded by two columns, all placed on the dodecagon-shaped base.The oraculum had not only decorative purpose - it also has magical and mystical meaning. Because I don't want to make this post too long, if you are interested in the oraculum's symbolics, I recommend you reading the article "Symbolism and magic of the Oraculum in Wilanów" (the article is in Polish, but the summary is in English). Like other buildings in Morysin, the oraculum was destroyed during the World War 2. Its remains - broken columns and the figure - was in 2006 moved to the gardens of the Wilanów Palace and there they are waiting for the restoration. In the Morysin's forest left only the fragments of the columns' bases and some remains of the stairs leading to the oraculum - which I'm trying hard to find during my walks :) Although I know Morysin quite well yet, I still didn't find them.



Następną wzniesioną w Morysinie budowlą była zbudowana w 1846 neogotycka brama - dziś często mylnie zwana "zameczkiem". Jeśli obserwujecie mój profil na Instagramie, mieliście już okazję widzieć zdjęcia jej wież :) Brama umieszczona została na wprost wilanowskiego pałacu (w odległości mniej więcej 2 km od niego), jako domknięcie jego osi widokowej. W jednej ze "średniowiecznych" wieżyczek znajdowało się pomieszczenie dla stróża. Całość ozdabiały sztukaterie oraz herby Potockich i Lubomirskich.
Brama jest dziś najlepiej zachowaną budowlą założenia morysińskiego. Szpecą ją jednak założone (już ładnych kilka lat temu!) w celu renowacji rusztowania i broniące dostępu ogrodzenie z siatki.

The next building erected in Morysin was the neo-Gothic gate - incorrectly known as "a little castle" - build in 1846. If you follow me on Instagram, you have probably seen photos of its towers :) The gate was placed opposite to the Wilanów Palace (about 2 km from it) as the closure of its composition line. One of "medieval" towers hold the gatekeeper's room. The whole gate was decorated with moldings and coats of arms of families Potoccy and Lubomirscy.
Nowadays, the gate is the best preserved piece of Morysin's park. But it's blemished by scaffoldings placed (a few years ago!) for the purpose of renovation - which didn't start yet.

Brama w Morysinie - jeszcze bez rusztowań
The Morysin's gate - without the scaffoldings yet

W tym samym roku, co brama, na obrzeżach morysińskiego parku powstała drewniana gajówka. Udało jej się przetrwać wszystkie dziejowe burze - być może dzięki temu, że jest taka mała i niepozorna - i dziś możemy oglądać ją w niezmienionej, choć bardzo zaniedbanej formie.

In the year the gate was erected, on the peripheries of Morysin was also build the wooden forester's house. It survived the war without any big damage - maybe because it's quite small and humble. Now it looks a bit neglected - but still well.

Morysińska gajówka
The forester's house in Morysin

Ostatnią z zachowanych morysińskich budowli jest pochodzący z 1850 roku domek stróża - dziś zwany "basztą". Zbudowany został w stylu nawiązującym do włoskiego renesansu - czego dziś, wskutek wojennej i powojennej dewastacji, zupełnie nie widać.

The last of the Morysin's buildings which preserved until today is the janitor's house - today called "the bastille" - from 1850. It was build according to the Italian renaissance style - what today, because of the war and post-war era damage, is hardly visible.

Domek dozorcy w okresie przedwojennym
The janitor's house in pre-war era
Domek dozorcy dziś
The janitor's house today

II Wojna Światowa przyniosła kres świetności Morysina. Wojska niemieckie wycofując się z Warszawy dokonały dewastacji tamtejszych zabytków. Wcześniej zaś, w okresie okupacji, kiedy w Morysinie stacjonowali wyżsi ragną oficerowie niemieccy, wycięta została znaczna część starodrzewu. Dzieła zniszczenia dopełnił okres powojenny, kiedy to okoliczna ludność kradła cegłę z ruin, aby użyć jej do odbudowy własnych domów. 
Jednak choć tak zniszczony, dziś Morysin wciąż jest piękny. Piękny inaczej - piękny, ponieważ dziki i tajemniczy. Jest to jedno z moich ukochanych miejsc w Warszawie - i częsty cel wiosennych i jesiennych wędrówek :)

The World War 2 brings Morysin's greatness to an end. When the German army was leaving the Warsaw at the end of the war, Morysin's buildings became devastated. Earlier, during the occupation of Poland, when Morysin was the place where Nazi officers were stationing, almost all old trees were chopped down. The decay didn't end when the war ends - in the post-war era, local people used to steal brick form the ruins for rebuilding their own houses.
But, although so decrepit, Morysin is still so beautiful. It's the other kind of beauty - the beauty of wilderness and mystery. It's one of my beloved places in Warsaw - ant the target of my spring and autumnal wanders :)



Zdjęcia nr 1, 2, 4, 5, 6 pochodzą ze strony sztuka.net, zdjęcie 3 pochodzi z artykułu "Symbolika i magia Oraculum w Wilanowie", zdjęcie 7 pochodzi ze strony bikestats.eu. Wszystkie zdjęcia są własnością ich autorów i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych.
Photos number 1, 2, 4, 5, 6, come from the website sztuka.net, photo 3 comes from the article "Symbolism and magic of the Oraculum in Wilanów", photo 7 comes from the website bikestats.eu. All photos belongs to their authors and were used here only for informative and educational purposes.

niedziela, 3 lutego 2013

Sunday Movie Night/Niedzielny wieczorek filmowy

Źródło/Source: Wikipedia

Niestety, moja nieobecność na blogu trochę się przedłużyła. Nie udało mi się wrócić do pisania w środę, jak planowałam, bo do "uroków" sesji doszły jeszcze drobne zawirowania zdrowotne. Ale już wszystko w porządku, a sesja (prawie) zaliczona, więc można wrócić do blogowania pełną parą! :)

I was absent on my blog a little more longer than I planned. I didn't came back at Wednesday, because in addition to studying, I also get some small health issues, so I didn't feel like blogging at all. But now everything is OK, my finals are (almost) done and I can be a full-time blogger again! :)

Choć dziś niedziela, a nie sobota, zapraszam na cotygodniową dawkę filmów :)
"Rewers" (reżyseria - Borys Laknosz) jest filmem współczesnym, powstał w roku 2009. Akcja rozgrywa się w dwóch perspektywach czasowych - we współczesnej Warszawie i w Warszawie czasów stalinowskich. Perspektywy te łączy osoba głównej bohaterki, która dziś, jako staruszka, wspomina wydarzenia lat 50.

Although it's Sunday, not Saturday today, I want to invite you for the another "Movie Night" :)
"Rewers" ("The reverse", directed by Borys Laknosz) is a contemporary movie, which was made in 2009. The action takes place in both, modern-day Warsaw and in the Warsaw of the Stalinist times. Those two time perspectives are connected by the main character who today, as an old women, retrospect the times of 50s.

Główna bohaterka "Rewersu", Sabina (Agata Buzek), to cicha i nieśmiała kobieta około trzydziestki. Pracuje w wydawnictwie, mieszka z matką (Krystyna Janda) i babką (Anna Polony) i, ku ich wielkiemu niezadowoleniu, wciąż nie ma męża, ani nawet narzeczonego. Obydwie seniorki uparcie starają się ją wyswatać, co - rzecz jasna - nie przynosi najlepszych efektów, staje się za to przyczyną zabawnych incydentów. Sabina - wciąż samotna, wciąż rozmarzona - stara się ignorować wysiłki rodziny i żyć swoim życiem - aż pewnego wieczora, w dość burzliwych okolicznościach, poznaje przystojnego Bronisława (Marcin Dorociński). Wydaje się, że lepiej trafić nie mogła - Bronisław jest nie tylko przystojny, ale też rycerski, odważny, inteligentny, a jednocześnie odrobinę "niegrzeczny" - na tyle, na ile dobrze wychowanej pannie może się to spodobać - i, co najważniejsze, wydaje się być poważnie zainteresowany Sabiną...

The main character of "The reverse", Sabina (Agata Buzek), is a shy and quiet woman in her thirties. She works in a publishing house, she lives with her mother (Krystyna Janda) and grandmother (Anna Polony) and - what really disappoints them - she has no husband or even a fiance. Older women are trying hard to marry her off, what - of course - brings no effects, but is the cause of some comical situations. Sabina - still single, still daydreaming - is trying to ignore the family's efforts and live her own life - until one evening she meets handsome Bronisław (Marcin Dorociński). Bronisław is not only handsome - he's also chivalrous, brave, intelligent, a little be "naughty" - as naughty, as a well-behaved woman can accept - and, what's the most important thing, it seems he really likes Sabina...


Sabina w kinie (uwielbiam ten jej beret! :) )
Sabina in the cinema (I adore the beret! :) )
Źródło/Source: Filmweb

Póki co, film wydaje się być typowym, dość banalnym romansem - ot, skromny i cichy Kopciuszek poznaje w końcu swojego Księcia... Jednak kiedy Bronisław postanawia się oświadczyć, sytuacja diametralnie się zmienia. Tuż po zaręczynach ("przypieczętowanych" odebraniem Sabinie dziewictwa, aby uniemożliwić jej odmowę) okazuje się, że narzeczony jest współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Usiłuje zwerbować Sabinę do współpracy - ma ona donosić na swojego szefa. Po odmowie stara się ją przekonać tłumacząc, że jako przyszła żona, powinna pomagać mu w pracy - tego wymaga miłość i lojalność wobec męża. Kiedy jednak te argumenty nie skutkują, Bronisław decyduje się na szantaż. Okazuje się, że zna tajemnicę, którą rodzina Sabiny ukrywa przed tajnymi służbami - jeśli Sabina nie zgodzi się współpracę, natychmiast zostanie złożony donos do odpowiednich organów. Oczywiście, Sabina nie może na to pozwolić - nie potrafi jednak zgodzić się na rolę donosicielki. Postanawia więc rozwiązać sprawę w inny sposób...

So far, the film seems to be a typical, banal romance - we have a quiet and humble Cinderella, who finally meets her Prince Charming... But when Bronisław decides to propose, the whole situation radically changes. Right after the proposal (and taking Sabina's virginity to give her no chance to say "no") Bronisław reveals he is a member of the secret police and he wants Sabina to cooperate by spying on her boss. After her refuse, he tries to persuade her that - as his wife-to-be - she's obliged to help him in everything in any possible way. When this argument doesn't help, Bronisław decides to blackmail Sabina. He tells her that he knows the secret she and her family hides from the secret police and if Sabina won't agree to spy, he will report her. Of course, Sabina can't let him do that - but she also doesn't want to become a nark. So she decides to resolve this problem in another way...


Sabina & Bronisław
Źródło/Source: Filmweb

"Rewers" jest moim zdaniem jednym z najlepszych polskich filmów ostatnich lat. Zresztą, nie tylko moim - o czym świadczą zdobyte przez ten film liczne nagrody. Zachwyca w tym filmie wszystko od gry aktorskiej Dorocińskiego, który genialnie wcielił się w typowego "zimnego drania", przez szczegółowo i zgodnie z modą epoki zaprojektowane kostiumy i wnętrza, po realistycznie (choć nieco w krzywym zwierciadle) oddany klimat Polski tamtych lat. Druga połowa filmu cały czas trzyma w napięciu i zaskakuje widza raz po raz. Dodajmy do tego świetne czarno-białe zdjęcia i umiejętnie wpleciony wątek współczesny - i mamy film, który po prostu nie może się nie podobać! :)

In my opinion, "The reverse" is one of the best Polish movies of last few years. And it's not only mine opinion - the movie was prized with a lot of Polish and one international award. In "The reverse" everything is just amazing - from the acting of Dorociński, who is great as a "hard-hearted rouge", through the very detailed and accordant to the spirit of early 50s costumes and interiors, to the realistic (but shown in a bit grotesque way) portrayal of the Stalinist Poland. Plus the really pretty black and with filming and the modern thread ably mixed with a general plot - and we have a movie you just MUST love! :)
I don't know if "The reverse" was edited in English-language version, but the English subtitles can be found here.


Babcia i matka Sabiny
Sabina's grandma and mother
Źródło/Source: Filmweb

Plakat francuskiej wersji "Rewersu"
The poster of the French edition of "The reverse"
Źródło/Source: Filmweb


środa, 23 stycznia 2013

Long time ago in Poland - part 2/Dawno temu w Polsce - odcinek 2

Lata 30. XX wieku nie należały, jak wiadomo, do najspokojniejszych okresów w polskiej polityce. Jednak to nie żadne wydarzenie stricte polityczne sprawiło, że ówczesny Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Ignacy Mościcki, stał się bohaterem licznych artykułów w światowej prasie. Powodem tego zainteresowania mediów był ślub prezydenta z młodszą od niego o ćwierć wieku Marią de domo Dobrzańską primo voto Nagórną, dawną sekretarką jego zmarłej żony.

Prasa amerykańska, kanadyjska, angielska, szkocka, a nawet australijska szeroko rozpisywała się o tym mariażu, widząc w nim historię jak z romansu, urzeczywistnienie bajki o Kopciuszku. Przedstawiciele polskich elit uważali zaś to wydarzenie za wielki skandal - Maria była o wiele młodsza od prezydenta, pochodziła z niższej sfery, w dodatku była rozwódką, a prezydent ożenił się z nią krótko po śmierci swojej pierwszej żony, nie odczekawszy nakazanego zarówno przez zwyczaj, jak i przez Kościół Katolicki okresu żałoby. 

The period of 1930s was a very uneasy time for Polish political life. But the reason why the world's biggest newspapers wrote a lot about the President of Poland, Ignacy Mościcki, was not a political matter. The world was interested in Polish president because of his marriage with a 25 years younger woman, Maria de domo Dobrzańska primo voto Nagórna, the former secretary of his dead first wife.

The journalists from United States, Canada, England, Scotland and even Australia was really in awe of this marriage. In their opinion it looks like a story from a romantic novel, like a fairytale about Cinderella that came true. The Polish establishment considered this marriage a big scandal - because Maria was much younger than her husband, she came from a lower social class, she was divorced and the president married her in a very short time after his first wife's death.

Fotografia Marii z 1933
The photo of Maria from 1933
Maria urodziła się 13 sierpnia 1896 jako córka zamożnych ziemian, Zygmunta i Zofii Dobrzańskich. Jako jedyna córka dobrze sytuowanych rodziców, dorastała spędzając czas na rozrywkach, odwiedzinach w rodzinnej posiadłości i zagranicznych wojażach. Jej życie odmieniła I Wojna Światowa. Nie, ani ona sama, ani jej rodzina nie ucierpiały wskutek działań wojennych. W czasie wojny jednak Maria zakochała się w żołnierzu, Tadeuszu Nagórnym, którego w 1919 roku poślubiła wbrew wyraźnemu sprzeciwowi rodziców.

Maria was born 13 August 1896 as the daughter of landed gentries, Zygmunt and Zofia Dobrzańscy. As the only child of wealthy parents, she grew up spending her time on various enjoyments, visits in family's country residence and foreign voyages. Her life was changed by the I World War. But not for she, or her family, was hurt because the warfare. During the war, she fell in love in a soldier, Tadeusz Nagórny. She married him in 1919, despite her parents' forbidding.


Maria jako uczennica.
Maria as a schoolgirl.
Małżeństwo Nagórnych nie było szczęśliwe. Praktycznie od samego ślubu Tadeusz dopuszczał się licznych zdrad, tak z pannami, jak i z mężatkami. Maria nie mogła praktycznie nic zrobić - ponieważ wyszła za mąż wbrew woli rodziców, powrót do domu rodzinnego nie wchodził w grę, rozwody zaś były w owych czasach bardzo trudne do przeprowadzenia. Około 1923 roku zdecydowała się jednak na wyprowadzkę od Tadeusza, choć ciągle żyła na jego utrzymaniu.
W roku 1926, wskutek zmian politycznych, Tadeuszowi udało się uzyskać posadę osobistego adiutanta prezydenta. Otworzyło to Marii drogę do późniejszej znajomości z Ignacym Mościckim, ale wcześniej - do głośnego skandalu, który zakończył się wreszcie rozwodem pary.

Maria's living with Tadeusz wasn't a happy one. Since the first weeks after their marriage, he  kept cheating on her. She couldn't do anything to prevent this - she couldn't came back to her parents, because she married Tadeusz against their unacceptance. She also couldn't get divorced, because it was really complicated and hard to do in 20s and 30s Poland. About the year 1923 she couldn't stand this anymore and she moved from Tadeusz's to her own flat - although she still lived by his money.
In 1926, because of some changes in Polish politics, Tadeusz became the adjutant of the president. Thanks to this, Maria met Ignacy Mościcki in person - but before it happens, Tadeusz became the cause of a big scandal, which finally led to the couple's divorce.

Fotografia Marii z lat 30.
The photo of Maria from 1930s
Źródło/Source: Wikipedia


Kiedy Tadeusz towarzyszył prezydentowi podczas wizyty w Poznaniu, wpadła mu w oko jedna z tamtejszych dziewcząt. Kiedy po tygodniu opuszczał Poznań, był już z nią zaręczony - oczywiście, "zapomniał" wspomnieć o tym, że ma już żonę. Z tego jeszcze skandalu by nie było, takie zachowania bowiem przydarzały się Nagórnemu dość często. Gorzej, że na poczet mieszkania, które miał urządzić w Warszawie, aby mieli gdzie zamieszkać po ślubie, wziął od panny 30 tysięcy ówczesnych złotych. I tego jednak jeszcze byłoby za mało na porządny skandal. Kiedy jednak "narzeczony" po wyjeździe z Poznania nie dawał znaku życia, zmartwiona dziewczyna napisała do prezydenta Mościckiego, dopytując się, czy jej przyszły małżonek czuje się dobrze, czy nie dopadła go jakaś choroba, bądź nie przydarzył się jakiś wypadek. I tu wreszcie wybuchł skandal. Prezydent dbał bowiem o wizerunek i nie mógł pozwolić sobie na towarzystwo oszusta matrymonialnego w najbliższym otoczeniu.

Tadeusz został zwolniony z urzędu i przeniesiony do Brześcia, oszukanej poznaniance pieniądze oddał minister spraw zagranicznych, a upokorzona publicznie Maria odeszła wreszcie od męża. Prawdopodobnie w przeprowadzeniu rozwodu dopomogła jej protekcja prezydenta, gdyż, jak już wspominałam, rozwieść się w międzywojniu było naprawdę bardzo trudno - o ile ktoś nie zdecydował się zmienić wiary (rozwodów cywilnych wówczas w Polsce nie było). Po rozwodzie miała problemy z utrzymaniem się, znalezieniem pracy i mieszkania. Ponieważ prezydent czuł się współwinny sytuacji, w jakiej się znalazła - zaproponował jej zamieszkanie ze swą niedawno owdowiałą córką, zaś wkrótce potem ówczesna żona prezydenta, Michalina Mościcka, przyjęła Marię na posadę swojej osobistej sekretarki.

When Tadeusz was accompanyig the president in his trip to Poznań, he met a girl and, of course, started flirting with her. But not only flirting. When one week later he was leaving Poznań, he was engaged - of course he "forgot" to tell his lover that he is already married. It wasn't very scandalous - in fact, it was not the first and not the lat time, when Tadeusz did such a thing. The worse thing is he took from the girl a lot of money - he told her that he's going to buy and furnish a flat for them. Then, Tadeusz left Poznań and, obviously, wasn't going to see his "fiance" anymore. But the girl started to worry. She was afraid that Tadeusz is sick or injured and that's why he didn't contact her. So she wrote a letter to the president Mościcki. And here came the scandal...

The president fired Tadeusz and sent him to work in Brześć, the money was given back to the deceived girl by the minister of foreign affairs, and humiliated Maria finally left her husband. Probably, the president helped her with the divorce - because, as I said before, it was really hard to get divorced in this times in Poland. After the divorce, Maria had a big financial problems, she couldn't find a job, neither a flat. The president felt guilty about her - in his opinion he should better watch his adjutant's behavior - and he ask her to move in into his widowed daughter flat. Later, the president's wife, Michalina Mościcka, offered Maria a job as her personal secretary.


Michalina Mościcka (z lewej) i jej sekretarka, Maria Dobrzańska (z prawej).
Michalina Mościcka (on the left) with Maria Dobrzańska (on the right) as her secretary.


Wkrótce potem Michalina Mościcka zmarła. Po jej śmierci prezydent postanowił zatrzymać Marię na stanowisku sekretarki, prosił ją też, aby w tych trudnych chwilach wspierała jego córkę. Tak więc Maria znalazła się w bardzo bliskim otoczeniu osamotnionego prezydenta, a na efekty nie trzeba było długo czekać. Już kilka miesięcy po śmierci Michaliny prezydent oświadczył się, a Maria, choć mocno zaskoczona, przyjęła jego oświadczyny. Niedługo potem odbył się skromny ślub, którego echem były liczne i niezbyt wybredne plotki. Na warszawskich salonach plotkowano na przykład, że prezydent zwykł biegać po sypialni nago, z odbezpieczonym pistoletem w ręku, co miało być ubocznym efektem terapii hormonalnej, jakiej poddał się, by sprostać seksualnym apetytom młodej żony.

In a short time, Michalina Mościcka died. After het death, the president decided to keep Maria as a secretary - he also asked her to take care about his daughter. Maria was the only woman around the widowed president and the effects cames soon. A few months after Michalina's death, the president proposed to Maria - she was shocked, but she agreed. Soon they got married - the ceremony was very quiet, but it was a reason to a lot of gossiping. And those gossips wasn't in a very good taste... For example, people talked that the president use to run naked around his bedroom with a gun in his hand - and that's a spin-off effect of a hormonal treatment he needs to improve his "male powers"...

Fotografia ślubna Marii i Ignacego Mościckich, 10.10.1933
The wedding photo of Maria and Ignacy Mościccy, 10.10.1933

Maria i Ignacy tworzyli zgodne stadło. Maria szybko wdrożyła się do obowiązków żony prezydenta, rozpoczęła działalność społeczną i charytatywną. Jednak, po kilku latach udanego pożycia postanowiła zabezpieczyć się na przyszłość i wybudować dom za pieniądze własne, nie męża. Powstająca przy ulicy Racławickiej w Warszawie willa przysłoniła jej inne sprawy, stała się wręcz małą obsesją. Maria osobiście opracowała projekt, nadzorowała robotników, dbała o wszystkie szczegóły. Gdy prace były na ukończeniu, zaprezentowała dom mężowi i bardzo cieszyła się z jego uznania. Willa była gotowa latem 1939 roku. Niestety, Marii nigdy nie dane było w niej zamieszkać - we wrześniu wybuchła II Wojna Światowa...

Maria and Ignacy was a good couple. Maria quickly got used to duties of the First Lady. She committed herself to a charity and a social work. After a few years of marriage, she decided to secure herself's future - she wanted to build her own house by her own - not her husband's - money. She started building a villa at the Racławicka street in Warsaw. The villa quickly became her little obsession. She made the building plans by herself, she personally watched the workers, she took personal care about all decorations and other little things. When the villa was almost don, Maria showed it to her husband and was really happy when he said he like it. The villa was ready in the summer of 1939. Maria have never lived in there - in the September the World War II begins... (She couldn't live in the villa after the war, because communistic government took away private villas and big houses and made them state-owned)

Willa Marii Mościckiej dziś.
The villa of Maria Mościcka - contemporary photo.
Źródło/Source: warszawa.gazeta.pl


Po wybuchu II Wojny Światowej, Maria i Ignacy Mościccy uciekli z kraju przez granicę z Rumunią. Tam byli internowani, dopóki - w związku z pogarszającym się stanem zdrowia byłego już prezydenta - pozwolono im wyjechać do Szwajcarii. Żyli tam w bardzo trudnych warunkach finansowych, w dodatku stan zdrowia Ignacego sukcesywnie się pogarszał. Mimo to podjął pracę na uniwersytecie, której jednak ze względów zdrowotnych nie dał rady utrzymać długo. Wyczerpany długą chorobą, zmarł w rok po zakończeniu wojny.

Po śmierci męża Maria poświęciła się przede wszystkim pielęgnowaniu jego pamięci - zbierała i skrzętnie przechowywała pamiątki po nim, włącznie nawet z... bielizną osobistą. Uprawiała też obfitą korespondencję ze znajomymi sprzed wojny - jakby chciała w ten sposób ocalić resztki dawnego życia. Do Polski nie wróciła - odwiedziła ją tylko na krótko, by wspomóc odbudowę Zamku Królewskiego. Zmarła w wieku 83 lat, 23 listopada 1979. Jak pisze Kamil Janicki - "wraz z nią odeszła pewna epoka"...

When the World War II begins, Maria and Ignacy Mościccy escaped Poland through the Romanian border. They were interned in Romania until Ignacy became ill - then the king of Romania let them go to Switzerland. They lived here in very poor material conditions - and the state of Ignacy's health came worse and worse. He got a job at the university - but, because of his poor health, he couldn't keep it. Tired after the long illness, he died one year after the war's end.

After her husband's death, Maria committed herself mainly to taking care about his memorial - she was collecting and preserving all relics after him, including... his underpants. She also corresponded a lot with the people she know from the times before the war - like she was trying to resurrect her former life. She never came back to Poland - she only visited it once, to help in the reconstruction of the Royal Castle in Warsaw. She died at the age of 83, at 23 November 1979. And - as Kamil Janicki wrote in his book about Maria - "also the old epoch died with her"...



Maria i Ignacy Mościccy w 1946 r. - jest to ostatnie zdjęcie Ignacego Mościckiego.
Maria and Ignacy Mościccy, 1946 - this is the lat picture of Ignacy Mościcki in his life.


Pisząc powyższą notkę opierałam się na książce Kamila Janickiego "Pierwsze damy Rzeczpospolitej" oraz na niniejszym artykule z Gazety Stołecznej. Zdjęcia, jeśli nie zaznaczono inaczej, pochodzą z książki Kamila Janickiego "Pierwsze damy Rzeczpospolitej".

While writing this post, I based on the book "Pierwsze damy Rzeczpospolitej" by Kamil Janicki and on this article from Gazeta Stołeczna. All photos, unless noted otherwise, come from the book "Pierwsze damy Rzeczpospolitej" by Kamil Janicki.